Jakas reklama 

 

Mała uwaga do artykułu. Biskup Stanisław został skazany przez sąd królewski za zdradę. Przez sąd biskupi został również skazany na śmierć za herezję. Jego winą był fakt że nie uznawał władzy papieża. Wyrok został wykonany przez władze świeckie. W 1918 rkou, po odzyskaniu niepodległości Sejm Rzeczypospolitej Polskiej skierował do Watykanu oficjalne żądanie o wykreślenie Stanisława z listy świętych i zaprzestanie jego kultu. Po rozważeniu sprawy papież uznał słuszność żądań polskich. Stanisław został wykreślony z listy świętych i przestał być patronem Polski. Za namową biskupa Sapiehy, ponownie wpisany na listę świętcy przez papieża Jana Pawła II. Tak to człowiek skazany z zdradę i herezję został patronem Polski...

wandalizm podstępny - świadome wstawianie informacji błędnych

Kardynał Adam Stefan Sapieha zm. 23 lipca 1951 – nie mial wiec mozliwosci zwrocenia sie do JP 2 z prosba o przywrocenie sw Stanislawa na liste swietych. Podobnie pozostale "fakty" są neizgodne z rzeczywistoscia.

Tekst jest zwyklym aktem wandlizmu, majacym charakter antyreligijny.

Kardynał Sapieha wyświęcił Krola Wojtyłę 1 listopada 46r. Siedem lat po śmierci Kardynała Sapiehy Karol Wojtyła zastąpił go na godności biskupa krakowskiego. Znali się doskonale. Sapieha uważał ,żę Wojtyła zajdzie bardzo daleko. Został przecież biskupem w wieku 38 lat. Wpływ Kardynała Sapiehy na poglądy przyszłego Papieża jest powszechnie znany i nie kwestionowany. Sapiecha znany był z tego ,że nie miał respektu ani przed faszystami ani przed komunistami.

Choć Król Bolesław Szczodry-Śmiały wiele uczynił dla odbudowy państwowości, to jednak był okrutnikiem i być może gdyby nie postawa biskupa Stanisława, to pamietalibyśmy go jako tego, który przez swoją tyranię zniszczył państwo.

Jest chyba powodem do narodowej dumy ,że potrafimy czynić ze zdrajców i przestępców politycznych swoich bohaterów bo taki osąd wydała historia. I współcześnie tak bywa : Wałęsa , Kukliński.

Chciałbym poznać źródła potwierdzające wystąpienie Sejmu RP do Papieża o wykreślinie z listy świętych Stanisława Szczepanowskiego. Postulat zakwalifikowania pierwotniego tekstu do EK pod pozorem wandalizmu przypomina mi znoszenie drew na inkwizycyjny stos!

Nie chodzi mi o kasowanie tekstu pierwotnego, ale pierwszego wpisu w dyskusji - ktoś czyta te bzdury i jak sadze cos mu zawsze z tego w pamieci zostanie - póżniej powiela to gdzie tylko można. Po prostu A. Sapieha nie mogl sie spotkac z papieżem JP2 - mogl jedynie z młodym Karolem Wojtyłą, który nie mógł raczej o takich sprawach jeszcze decydować. Poza tym Karol Wojtyła wielokrotnie jako ksiądz biskup/kardynal przebywał w Szczepanowie - ostatni raz w maju 1978 roku z okazji z 900 lecia śmierci Św stanislawa. Wypowiadal sie tam o nim jako o Świetym, a nie zwykłym biskupie sprzed tysiaca lat. Dla mnie to wystarczajcy powod.

Spis treści

edytuj Patroni Polski

Szablon czy kategoria? Zapraszam do dyskusji. A.J. 19:01, 27 cze 2005 (CEST)

edytuj A co to za legendy?

To nie ma nic wspólnego z legendami. To jakieś zabobony a nie legendy. Legendą może być opowieść o tym, jak ciało świetego orły poskładały albo, jak to święty kogoś do zdrowia przywrócił... Abraham 21:55, 23 wrz 2005 (CEST)

Proponuję zmienić ten tytuł na "Przesądy związane ze św. Stanisławem", a w pierwszym zdaniu słowo "legendy" zamienić na "przepowiedni". Ale przydałyby się jakieś dokładniejsze informacje nt. skąd i kiedy to się wzięło. Ja nie czuję się kompetentny, więc sam tych zmian nie wprowadzę.

edytuj Cenzura w Wikipedii?

Już drugi raz niejaki Maciejas usuwa link, który jest niezgędny dla tego artykułu. Tekst z Wikipedii jest na bardzo niskim poziomie jako opracowanie, nie podaje w zasadzie żadnej krytycznej literatury (to niepoważne, że w dziale literatura w zasadzie same dzieła hahiograiczne oraz jedno opracowanie Mariana Plezi, który na okłace książki szczyci się, że papież mu za książkę uścisnął dłoń!). Na takim też poziomie pozostaje całe opracowanie i kiedy chce się dla równowagi podać jakiś link, to jakiś cenzor tutaj szaleje. W wielu hasłach jest zdecydowanie więcej linków. Czasami po prostu potrzeba. Dla rzetelności. Zwłaszcza kiedy hasło słabo opracowane.

To zamiast dodawania linków proszę napisać dział ==Kontrowersje== zawierający merytoryczną treść. pozdr, Macieias 23:48, 28 maja 2006 (CEST) (przez "i".)
Nie mam niestety czasu robić opracowań, ale może ktoś z Wikipedystów to uczyni. W każym razie jest pewne, że setki stron zawiera o wiele więcej odnośników, nawet jeśli nie jest to potrzebne. A tutaj potrzeba odesłania równoważącego jest ewidentna. Zamierzam zgłosić do administracji problem tego rodzaju zachowania cenzorskiego Wikipedysty.
Dla pomocy: [1] Macieias 23:57, 28 maja 2006 (CEST)
Plezię to wypadałoby po treści oceniać, a nie okładce. Ale i np. Grudziński by się tu przydał... Grzegorz B. 10:25, 3 lis 2006 (CET)

edytuj Dwie wersje

Wygląda to tak jakby obie wersje tj. ta Kadłubka i ta Wojciechowskiego pochodziły z dwóch wersji żywotów Wincentego z Kielc.--Polelum 18:53, 31 maja 2006 (CEST)

edytuj Kanossa

Dyskusja toczona na początku oraz "wątpliwości" co do zdrady Stanisława może wynikają z braku znajomości historii powszechnej. Awantura skończyła się 11 kwietnia 1079 roku - śmiercią i poćwiartowaniem Stanisława (notebene poćwiartowanie zwłok to tradycja bizantyjska, która jak wiadomo łączy władzę świecką i kościelną). Stanisław został wezwany przed sąd królewski, a tego zabraniał mu kodeks kanoniczny, w myśl którego duchownego może sądzić sąd kościelny (w wypadku biskupa - papież). Stąd też "zdrada", gdyż po prostu miał w poważaniu władzę państwową. I tutaj kłania się Kanossa, do której w 1077 r. przybył jako pokutnik cesarz Henryk IV, aby przeprosić papieża Grzegorza VII. Za co? Grzegorz w 1076 rzucił na Henryka klątwę za to, że ten nadawał godności biskupie duchownym bez wiedzy papieża. Sytuacja ze Stanisławem była analogiczna. Stanisław kupił wieś Piotrowiny od Piotra. Po jego śmierci jego krewni (i mieszkańcy wsi też - gdyż biskup wprowadzał nowe porządki) nie uznali nowego władcy. Wmieszał się w to wszystko Bolesław Szczodry/Śmiały, bo zapewne sam chciał przejąć majątek i szukał pretekstu do załatwienia biskupa. Biskup oskarżył króla o grzech z szóstego przykazania, król nazwał go zdrajcą i wezwał przed swój sąd. Ideą tego sporu (jak i Kanossy) jest rozdział Kościoła od państwa. Kościół ma swoje wewnętrzne prawo i państwo nie może w nie ingerować (za cenę wyklęcia władcy). Z drugiej jednak strony Kościół działa także w ramach przepisów danego państwa i nie może przechodzić obok niego obojętnie. I tak jest do dziś. Niestety w sporze Bolesław-Stanisław stroną prowokującą był niemoralny król. Moralnie rację miał biskup, ale za królem stała siła władzy, którą wykorzystał i zlikwidował przeciwnika. Biskup głosił prawdę i zapłacił za to życiem. Stąd też jest świętym i patronem Polski. Kościół uznał, że to będzie dobry wzór dla Polaków, którzy w sporze między złą władzą a Kościołem, powinni stanąć po stronie Kościoła. I to m.in. wykorzystał Wyszyński w obchodach milenium.

edytuj POPRAWCIE TE BZDURY

albo w ogóle wywalcie hasło Stanisław ze Szczepanowa, bo was ośmniesza. Autor nie wie o czym pisze. Nie wzmiankuje nawet listu papieża Paschalisa do arcybiskupa gnieźnieńskiego, z którego jasno wynika, że nie król, a arcybiskup skazał Stanisława!!! Dalej - płaskorzeźba w kościele świętego Wincentego na Olbinie oraz chrzcielnica w Tryde nie mają żadnego związku ze Stanisławem! A i wybór literatury... Ignorancja do kwadratu. A książek Powierskiego i Labudy nie łaska przeczytać?


suknie ślubne olsztyn pozycjonowanie sanctuary emule Wierszyki walentynkowe online poker