Jakas reklama 

 

Elyas Bazna, (ur. 28 lipca 1904, Prisztina - zm. 21 grudnia 1970, Monachium) - szpieg, kryptonim "Cicero"[1] lub "Cycero" [2]. Jesienią 1943 roku dostarczał III Rzeszy ściśle tajne dokumenty wykradzione brytyjskiemu ambasadorowi w Ankarze, dotyczące lądowania Sił Sprzymierzonych we Francji i otwarcia drugiego frontu na Zachodzie.

Brytyjczycy naciskali na neutralną Turcję, aby przyłączyła się do Sprzymierzonych. Głównym źródłem tych informacji był Elyas Bazna, kamerdyner albańskiego pochodzenia, zatrudniony u ambasadora Wielkiej Brytanii w Ankarze, sir Hughe Kantchbulla-Hugessena. L. G. Moyzisch[3], szef oddziału Służby Bezpieczeństwa dostarczył mu aparat fotograficzny marki Leica, wytrychy i dużą kwotę gotówki w tureckiej walucie[4][5]. Jego zadaniem było fotografowanie wszystkich dokumentów ambasadora[6], gdy ten brał kąpiel lub jadł śniadanie, co miało trwać około godziny. Moyzisch został wezwany do Berlina w celu zweryfikowania autentyczności przesyłanych przez niego dokumentów. Moyzisch miał zastanawiać się, skąd Bazna wie, że dokumenty są tak wartościowe, w jaki sposób dokonywał ich selekcji, skoro słabo znał angielski. Ponadto wszystkie fotografie były świetnej jakości, co kłóciło się z wizją wykonywania zdjęć metodą "chałupniczą" i w wielkim pośpiechu. 9 listopada wrócił pośpiesznie do Ankary, prawdopodobnie z ekspertem od fotografii. W tym samym czasie trwało trzydniowe spotkanie ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Anthony Edena, ambasadora brytyjskiego w Kairze i ministra spraw zagranicznych Turcji. 10 listopada Ribbentrop otrzymał notatkę od "Cicero": "W Kairze Eden zażądał od Turcji udostępnienia lotnisk dla myśliwców, co niewątpliwie związane jest z niepewną sytuacją Wielkiej Brytanii na wybrzeżu Morza Egejskiego". Turecki minister nie chciał jednak o tej sprawie dyskutować.

Zagadka agenta o kryptonimie "Cicero" pozostaje nierozwiązana. Istnieją podejrzenia, że była to prowokacja brytyjskich służb wywiadowczych lub że "Cicero" był podwójnym agentem. Zmarł w Turcji lub w Albanii na początku lat siedemdziesiątych. Dokumenty dotyczące jego sprawy nadal są objęte przez brytyjskie służby klauzulą tajności.

edytuj Bibliografia

Przypisy

  1. Pisownia prezentowana przez Davida Irvinga (tłumaczenie Bartłomieja Zborskiego) i przez Lecha Kokocińskiego w artykule Lewe Bicie
  2. Pisownia użyta przez Bogusława Wołoszańskiego (Sensacje XX wieku)
  3. Wołoszański przemilcza nazwisko Moyzischa. "Cicero" miałby fotografie wykonać sam i zanieść je do sekretarza ambasady niemieckiej w Turcji, Alberta Jenke. Jenke zwrócił się do ambasadora Franza von Papena o pieniądze, których zażądał za informacje "Cicero". Papen wietrzył podstęp, ale wiedział, że gdyby dokumenty miały okazać się prawdziwe, poniósłby odpowiedzialność za zignorowanie sprawy. Decyzję o przekazaniu pieniędzy i uczynieniu z Bazna agenta podjąć miał sam Joachim von Ribbentrop
  4. Włodzimierz Kalicki podaje kwotę 300 tys. funtów. Banknoty miały być kongenialnie podrobione w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen w odizolowanym bloku 18/19, gdzie w arcytajnej "Operacja Bernhard" podrabiano funty, którymi miano destabilizować brytyjski system monetarny
  5. Wołoszański mówi o kwocie ponad miliona dolarów, którą "Cycero" zażyczył sobie od Alberta Jenke, sekretarze niemieckiej ambasady w Turcji, u którego Bazna niegdyś pracował
  6. Irving podaje liczbę 80 filmów, Wołoszański mówi o 2

płyty winylowe Gry rapidshare Wapro Agencja modelek Agencja interaktywna